Typowo polską specjalnością

jest marudzenie i narzekanie, czego zresztą i Ty i Twój przedmówca jesteście jaskrawymi przykładami. Przecież odkrycie „młodego” zostało docenione i uznane. I to dość prędko jak na archeologię, pewnie nie zdajecie sobie sprawy, że wykopaliska kosztują i nie każdą hipotezę można od razu sprawdzić. Wpierw trzeba zorganizować na to środki. Ciekawe ile badań archeologicznych sprawdzających różne robocze hipotezy sfinansowaliście osobiście.