to nie są eksperymenty na dylatację czasu

> Gdyby nie uwzględniać dylatacji czasu, GPS by funkjonował źle, cyklotrony w ogó

> le, a cząstki elementarne powstające w górnych warstwach atmosfery nie dolatywa

> ły by do powierzchni Ziemi. Troszkę jest dowodów na tę dylatację. Mówiłem o kin

> etycznej, a jast jeszcze grawitacyjna!

Gdzie masz kinematyczną – na orbicie?

Tam jest ruch po krzywej z przyspieszeniem.

Natomiast 'grawitacyjna dylatacja’ nie ma nic wspólnego z czasem.

Niektóre procesy są zaburzane przez siły pływowe, Coriolisa, itp.

Np. wyobraź sobie zawody na rotującym stadionie:

zawodnik biegnie dookoła, więc siła Coriolista wyrzuca go stale z toru.

No i co robi zawodnik?

Musi korygować tor biegu, czyli wykonuje dodatkową pracę;

marnuje część swojej mocy, i już biegnie wolniej, bo moc ma przecież ustaloną!

Dylatacja grawitacyjna:

dT/T = dE/E; no i co to jest?

dE/dT = E/T = P = const;

po prostu część energii dE jest marnowana w czasie dT,

więc proces spowalnia, bo wydolność systemu (atomu, zegara, człowieka)

jest ustalona – zdeterminowana konstrukcyjne.