SAI – to proste 4

Ciąg dalszy artykułu SAI – to proste:

Na szczęście postęp wiedzy odkrywa przed człowiekiem struktury czasoprzestrzeni tak złożone, że ich poznanie stanowi nowe wyzwanie dla możliwości ludzkiego umysłu. Odwieczna ciekawość popycha człowieka do badania i prób zrozumienia osobliwości form energii, które przejawiają się w skali kwantowego mikroświata i makrokosmosu w którym żyjemy. Podejrzewać należy, że dalszy postęp wiedzy uzależniony będzie od dalszego rozwoju struktur mózgu zdolnych do modelowania odkrywanych zjawisk, nieskończenie odległych od pojęć wykształconych w toku naszego dotychczasowego rozwoju ewolucyjnego. Obecnie jedynie społeczności naukowców wyćwiczonych w abstrakcyjnym myśleniu i wyposażonych w wyrafinowane zdolności intelektualne zdolna jest do pojmowania całej złożoności współczesnej świata. Może to wskazywać, że jesteśmy na granicy zdolności pojmowania złożoności zjawisk, które przejawia wszechświat w którym żyjemy. Być może dalszy postęp w jego zrozumieniu uzależniony będzie od wprzęgnięcia w jego służbę Sztucznej Inteligencji.

Ścigać się ona będzie z rozwojem możliwości intelektualnych człowieka na drodze zmian ewolucyjnych, które przez dalszy wzrost złożoności mózgu, np. poprzez wzrost koncentracji astrocytów może doprowadzić do przekroczenia dotychczasowych ograniczeń biologicznych. Czy dalsza specjacja pod presją ludzkiej ciekawości doprowadzi do wyodrębnienia nowego gatunku, jak to się już działo pod wpływem ciekawości zwierzęcej? Być może. Lecz jeżeli nie, to przekroczenie tych ograniczeń pozostawimy obcej inteligencji. Z dużym prawdopodobieństwem sztucznej.

Natomiast ciekawym zagadnieniem jest, czy nawet prosty system zdolny do formułowania pytania „Co to jest?” i wyposażony w sztuczny język może wykazywać pseudo ludzką inteligencję. Jeśli pozbawić to pojęcie takich ludzkich aspektów jak wpływ emocji, instynkt samozachowawczy, kontekst społeczny itp., to wydaje się, że tak! Wystarczy odrobina pamięci i zdolność dokonywania porównań, znajdowania analogii i tworzenia nowych uogólnień poprzez tworzenie nowych kategorii czyli zdolność do rozwoju własnego języka. Niewątpliwym efektem, poniekąd ubocznym, takiego tworu będzie samoświadomość, ponieważ pytanie „Co to jest?” sformułowane zostanie nieuchronnie także wobec śladów własnej obecności. Zakładany stopień funkcjonalnej inteligencji czyli zdolność wnioskowania właściwa dla maszyn o wymaganym stopniu złożoności z łatwością pozwoli znaleźć jedyną poprawną odpowiedź na to pytanie: „To Ja”.

Należy zatem uznać, że umiejętność zaspokojenia własnej ciekawości, a co za tym idzie posiadanie samoświadomości jest nie tylko warunkiem koniecznym ale i wystarczającym bycia inteligentnym w szerokim sensie tego pojęcia.

Warszawa, 15.01.2010

Wiesław Galus