Re: To nie jest bełkot

myslacyszaryczlowiek1 napisał:

> Tylko proste stwierdzenie faktu, że nie istniała w historii ludzkości żadna kul

> tura, żadna większa grupa ludzi która wytworzyła swoją odrębność, bez swojej r

> eligii. Każda cywilizacja czy na Wyspach Wielkanocnych czy Eskimosi w coś tam w

> ierzyła i staruszków wypędzali na mróz czy też zrzucali ze skały. I mówię tu o

> dłuższym odcinku czasu niż kilkadziesiąt lat.

I czego to niby ma dowodzić? Że bóg istnieje, bo wielu w to wierzy? To się nazywa w psychologii myśleniem życzeniowym.

W jednym z poprzednich postów dowodzisz też, że nia ma w historii ludzkości żadnego państwa bez religii, i że jest to element zgoła neizbędny dla istnienia i funkcjonowania społeczeństw. Jest to kolejna bzdura i zupełnie nieuprawnione wniskowanie. Nie ma również żadnego państwa i społeczeństwa bez przestepczości – złodziejstwa, zabójstw itp. Czy znaczy to, że również bez przestępczości żadne państwo nie może istnieć?

Owszem, wiara jest naturalną potrzebą człowieka, spowodowaną jego słabością, bezbronnością i bezradnością wobec otaczającego go okrutnego świata i tragicznego losu – nieuchronności śmierci. Czy znaczy to jednak, że Bóg istnieje dlatego, że my tak chcemy, bo jesteśmy zatrwożeni?

Nieco niżej w tym wątku napisałem, że wybrałeś sobie zbyt optymistyczny nick. Niestety, potwierdzasz to niemal w kazdym swoim poscie.