Re: Spór ewolucjonizm-kreacjonizm

Jako bonobo, a więc naczelne zdolne do porównania swojej pozycji na drabinie ewolucji z innymi hominidami, pozwolę sobie wtrącić następującą uwagę na marginesie trwającego jedynie pośród z lekka tylko i to od czasu do czasu posapujoncych sporu.

Teorię doboru naturalnego Darwina można porównać do Szczególnej Teorii Względności Einsteina, który rychle wzbogacił ją do postaci Ogólnej Teorii Względności nie mającej sobie obecnie równych i praktycznie bezdyskusyjnej, bo no bo pozostającej poza sferą pojmowania przeciętnego posapujoncego jedynie from time to time.

A teraz wyobraźmy sobie, że społeczność fizyków na ponad wiek przyjęłaby do wiadomości jedynie tę pierwszą, tzn. STW. Jakież pole do popisu otwarłoby to do różnych dywagacji niespecjalistów posapujoncych jedynie from time to time, za to jakże donośnie pozwalajoncych sobie w ten sposób zaistnieć w powstałej luce-niedopowiedzeniu?

Teraz… rzadko kto zdaje sobie sprawę, że w dokładnie takiej sytuacji postawiona została teoria Darwina, który wkrótce po (nota bonobo:nie tylko) swej szczególnej sformułował i Ogólną Teorię Ewolucji, co jest jego główną i wyłączną zasługą, podobnie jak OTW – główną i wyłączną Einsteina. Objęła ona dwutorową (męsko-męską i wg wzorców „czysto” żeńskich) teorię doboru seksualnego, a została na przeszło wiek odrzucona przez patriarchalne środowisko uczonych, bo no bo zwyczajnie krzywiznę czasoprzestrzeni utożsamiała z krzywizną bioder i krzywymi doboru seksualnego w umysłach samic homo sapiens, bonobianek, ptasiek i nie tylko…. W ten sposób na przeszło wiek zapanował paradygmat o stałej prędkości światła w praktycznie pozbawionej wszelkich krzywizn czasoprzestrzeni, wzbogaconej jedynie przez szczątkową wersję OTE w postaci rywalizujących o względy samic między sobą większymi mięśniami, rogami i umysłami samców (dobór naturalny wzmocniony co najwyżej torem męsko-męskim doboru seksualnego). Podczas, gdy każdy sapioncy w istocie widział, że to jego kobieta stworzyła cały ten jego gatunek w obecnym kształcie, wyprowadziła go z jaskiń pod strzechy i później do wieżowców z WC i bidetami, okupowanymi bynajmniej nie przez rogatych a wręcz przeciwnie – mocno łysawych i podtatusiałych samców w jakich obracają się wcześniej czy później ich modele z kaloryferami i wydatnymi genitaliami z okresu jurnej młodości… i to ona jest zasadniczym kreatorem, a właściwie kreatorką tegoż. A i on sam do tego się przyczynił wybierając coraz bardziej krągłe, nieowłosione poza skórą czaszki i okolic mymłonowych, a ostatnimi czasy jakże często „coraz głupsze” samice, zdolne za to do mimikry samczych oczekiwań metodą brzytwy, silikonu i odgrywania na potęgę słodkiej idyjotki. Dopiero w ostatnich latach, zrazu niechętnie, a teraz z coraz większym impetem ta Ogólna Teoria Ewolucji Darwina toruje sobie na powrót przebojem drogę w środowiskach specjalistów. Do posapujoncych z rzadka dotrze ona – ja zwykle – z pokoleniowym opóźnieniem.

Cóż się zatem dziwić, że pośród nich króluje i pokutuje paranaukowe wyjaśnianie odwołujące się do kreacji boskiej, zapełniające tę dotkliwą lukę w zbiorowej świadomości.

To tak, jakby ich wszechmocny kreator musiał co i rusz poprawiać swoje „doskonałe” przecież dzieło. Nie przychodzi im do ich zakutych łbów, że owa doskonałość stworzenia polega na immanentnym zaimplementowaniu w nim odkrytych już przez Darwina wzorców Szczególnej i Ogólnej Teorii Ewolucji (tego boskiego pierwiastka zarówno doboru naturalnego jak i – o zgrozo – płciowego, w tym – o jeszcze większa zgrozo – z dużą przewagą pierwiastka żeńskiego jako faktycznego rozwojowo-sprawczego).



Co stało się z ludźmi którzy zaufali ich liderom i poszli

czyścić teren wokół reaktora? Każdy z nich, pozostawiony z własnym rakiem, wie, że kiedy umrze, oficjalna liczba ofiar śmiertelnych ciągle pozostanie ta sama… 31 !!! [E.F.]

zmarło ich już 60 000 – Panorama TV 26IV2010

forum.gazeta.pl/forum/w,904,110596844,110596844,Dzien_w_ktorym_wybuchl_Czarnobyl.html