Re: matematyka a filozofia

„prawie każda praca zaczyna się u nich od Greków i Rzymian, potem przechodzi przez Tomasza z Akwinu, Heideggera i Kanta, do Russella… albo jeszcze gorzej. To świadczy o wielkiej roli, jaką filozofowie przywiązują do zakotwiczenia własnych poglądów w tradycji europejskiej myśli filozoficznej. Matematycy w zasadzie nie są badawczo zainteresowani historią matematyki.”

Zainteresowani moze nie sa, nazwisk tyle nie wymieniaja, ale czerpia pelnymi garsciami z rownie odleglych czasow.

Gwoli scislosci…

Tez sa chyba rzeczy chyba nie do konca scisle, przyjete umownie. Np gdy cos dazy do zera – czesto sie przyjmuje, ze ma wartosc 0. Moga byc tez chyba teorie, ktore nie sa jeszcze udowodnione, a wydaja sie sluszne.