Re: definicje a ,,definicje”

stefan4 napisał:

> llukiz:

> > Ta definicja z punktu naukowego jest zła bo nie tłumaczy czym jest

> > ciekawość, a tylko ją opisuje.

>

> W naukach ścisłych precyzyjne definicje pojęć są niezbędne. Dobrze byłoby, żebyś prześledził, jak nauka dowodzi sądów negatywnych i docenił ilość pracy, którą w takie dowody trzeba włożyć. Oto kilka klasycznych przykładów:

>

  • geometria: nieistnienie konstrukcji (z użyciem tylko cyrkla i linijki) trysekcji kąta, podwojenia sześcianu, kwadratury koła

    >
  • fizyka: nieistnienie perpetuum mobile, niemożność przekroczenia prędkości światła

    >
  • informatyka: twierdzenia o nierozstrzygalności i nieobliczalności –

    > – jest ich sporo; żeby dowieść, że problem jest rozstrzygalny, wystarczy pokazać, jak go rozstrzygnąć; ale dowody nierozstrzygalności wymagają bardzo precyzyjnego sformułowania definicji ,,obliczenia” i definicji ,,problemu”.

    >

> Wniosek:

> Dopóki nie masz definicji ciekawości i świadomości, sensownych i

> prowadzących do mierzalności, a tylko takie ,,definicje” jak 1-7, możesz nieściśle sugerować, co wynika z jednego z tych pojęć dla drugiego. Natomiast wszelkie stwierdzenia negatywne na ich temat (np. że nie ma świadomości bez ciekawości) są tylko taką sobie paplaninką.

>

> I nic z tej paplaninki nie wynika dla możliwości lub niemożliwości realizacji algorytmicznej.

Stefanie, twój umysł jest zbyt ścisły aby dostrzec, że przyroda nie daje nam szans na ścisłe dowody negatywnie wykluczające. Jeśli chodzi o podane przez Ciebie przykłady dotyczące matematyki i informatyki, to pełna zgoda. Ponieważ twierdzenia tam sformułowane dotyczą przykładów ściśle sformułowanych opartych o aksjomaty lub niesprzeczny zbiór założeń. Dowiedzenie ich niesprzeczności i przeprowadzenie dowodu nowego twierdzenia jest nie lada sztuką.

(Zwracam Ci jednak uwagę, że powszechnie uważa się, iż wszelkie możliwe twierdzenia zawarte są już w zbiorze przyjmowanych aksjomatów. Generowanie „nowych twierdzeń” nie może więc być działaniem kreatywnym.)

Zupełnie inaczej jest w Fizyce w części w jakiej jest ona nauką przyrodniczą.

Tu wszelkie ścisłe dowody są ograniczone zakresem stosowalności.

Nieistnienia perpetum mobile można dowieść poprzez sprzeczność z zasadami termodynamiki. Jednakże dotyczą one układów zamkniętych. W warunkach kiedy Fizyka poważnie rozważa kreowanie materii w Kosmosie a większa część ciemnej materii jest nam kompletnie nieznana mówienie o niemożliwości perpetum mobile to jakieś żarty. Pamiętajmy o równoważności masy i energii.

Także poważnie rozważa się na gruncie elektrodynamiki kwantowej kolapsu funkcji falowej jako zderzenia cząstek rzeczywistych z ich odpowiednikami przychodzącymi z przyszłości, co odpowiada cząstkom o niezerowej masie poruszającym się z prędkością ponadświetlną.

Oczywiście, gdy tworzymy matematyczny model zjawiska fizycznego to wszystkiego można bardzo łatwo, chociaż z wielkim trudem, dowieść. Jest to jednak rezultat przyjmowanych założeń.

Dlatego też psychologiczne, behawioralne lub fenomenologiczne definicje „Ciekawości” i „świadomości” musimy tymczasowo przyjmować, ponieważ nie znamy materialnego podłoża ich funkcjonowania i tylko na tyle pozwala nam nasza wiedza.

A może Ty masz jakieś lepsze propozycje?