Re: bzdura to przejedzenie

To co opisałes to, jak rozumiem Twoje swiateczne doswiadczenia?

Nie wiem skąd to przekonanie, ze w swieta wszyscy siedza i jedza i pija litry alkoholu?? U nas wigilia jest postna i malo obfita,ciasto tak symbolicznie do spróbowania dla smaku, pierwszy dzien-wlasnie skonczylismy sniadanie – ja kawałek ryby, maz pare plasterkow szynki, oliwki, pomidorki…koniec. Po poludniu obiad- indyk z zurawiną i barszcz czerwony bez dodatków, potem spacer i wizyta u rodziny, powrót znowu spacer….Kolacji pewnie juz nie zjemy.Wiec gdzie jest moje obzarstwo sie pytam? Gdzie moja zgaga, wzdęcia itp??? Czy moja osoba tez moze byc laskawie uwzgledniona w tych bzdurnych opwiesciach o nawykach swiatecznych Polaków? Byłabym wdzięczna 😀

Wesołych swiat 🙂