Niezagrożona płodność naukowców

Badania wykonane w uniwersytecie stanowym (połowa autorów z nieamerykańskimi nazwiskami) są przykładem jak… nie należy wykonywać badań.

Osoby badane przed pomiarem temperatury moszny były proszone o zajęcie pozycji stojącej przez 15 minut. Następnie po zajęciu pozycji siedzącej była mierzona temperatura ich moszny (po prawej i lewej stronie). Wykonano 3 serie pomiarów 1) z nogami złączonymi, 2) z nogami złączonymi i izolującą podkładką 3) izolującą podkładką i nogami rozwartymi.

Powtórzę (częściowo) uzyskane wyniki dla tych trzech serii: 1) 2.44 2) 2.24 3) 1.44 oC. Ponadto mierzono temperaturę podkładki i temperaturę spodu laptopu.

Komentarz:

1. nieudolnie mierzono temperaturę: początkowa temperatura podkładki wyniosiła 26.2-26.4 oC chociaż temperatura powietrza w pokoju wynosiła 21.9-22.6 oC. Normalny badacz by nie machnął ręką na taką rozbieżność.

2. badanych „kondycjonowano” na stojąco; nie trzeba być specjalistą od fizjologii człowieka, by wiedzieć, że w tej pozycji temperatura powierzchni worka mosznowego jest niższa niż podczas siedzenia [wyjaśnienie dla młodszych pań: gdy mężczyzna stoi, moszna jest wysunięta i klimatyzowana; gdy mężczyzna siedzi – następuje grawitacyjna zapaść moszny między uda, co w konsekwencji utrudnia wentylację].

Jeśli więc zaczyna się pomiar w momencie, gdy badany siada – to następuje wzrost temperatury niezależnie od tego, czy moszna jest dodatkowo ogrzewana czy nie. Popełniono więc typowy błąd metodyczny – nie wyeliminowano istotnego czynnika.

3. Aby określić, jak laptop wpływa na temperaturę moszny należało wykonać a) albo badania porównawcze dla osoby siedzącej z i bez laptopu b) albo doprowadzić do równowagi temperaturę moszny w pozycji siedzącej.

4. Z innych badań (Brindley 1982) jasno wynika, że temperatura moszny jest zależna od tego czy nogi są rozwarte czy nie. Różnica temperatur wynosi ponad 1.6 oC. Te zależności są oczywiście powszechnie znane – także autorom publikacji z F & S.

5. Przedstawione w publikacji wyniki jasno wskazują, że decydująca o wzroście temperatury moszny jest pozycja nóg. Badania jednak nie odpowiadają, jaki jest „czysty” wzrost temperatury związany z położeniem grzejącego przedmiotu na kolanach. W tym celu należałoby wykonać pomiar nie tylko z laptopem i bez; ale także z laptopem włączonym i niewłączonym. Być może wtedy okazałoby się, iż nie ma znaczenia, czy na kolanach trzyma się laptop, czy Encyklopedię Britannica.

Póki jednak są fundusze na badania, płodność (liczona publikacjami) naukowców nie jest zagrożona.

Kornel



„Kornel: moje podróże”