Jedz na zdrowie

(…)W młodości jemy byle jak, bo nie mamy dość pieniędzy. Potem nie starcza nam czasu. A na starość dają znać fatalne nawyki z poprzednich lat.(…)

już pierwsze zdanie tego „artykułu” jest bzdetem. I tak pozostaje do końca.

W młodości jemy u rodziców i zazwyczaj jemy dobrze jak na polskie warunki (chyba, że rodzice gotują źle, albo wcale). My nie mamy pieniędzy, ale rodzice mają renty i emerytury, na które zarobili jeszcze za komuny i jak mogą pomagają dzieciom. W młodości jemy także w stołówkach studenckich i te także karmią nie najgorzej. Kiedy mamy 40 lat rodzice umierają i zaczynamy przymierać głodem. Na szczęście rodzice zdążyli już wykarmić wnuki, więc te sobie poradzą wyjeżdżając do Anglii. My natomiast uczymy się jak przeżyć za 10 złotych dziennie.