Jakieś linki?

…źródłowe do tezy, iż niepoczytalność to czysto umowny termin prawniczy, a nie coś co przekłada się bezposrednio na rzeczywistość fizyczną. Z punktu widzenia nauk przyrodniczych istnieje minimalna (niemierzalna póki co obiektywnie) różnica pomiędzy tym co się dzieje w mózgu ludzi uważanych za poczytalnych a w mózgach tych uważanych za niepoczytalnych…

Chyba że to jest prywatna nieweryfikowalna opinia suwerennego umysłu o nicku facet123 🙂

S.R.