hmmm… Zacznijmy od ortografii

powiedzmy więc, że dopóki matematyk/fizyk/chemik itd. będzie pisał swoje 2+2/e=mc2/H2O, to będzie ok. Jeśli jednak taki „ściślak” zechce powiedzieć coś w ludzkim języku i i popełni coś „bierząco” (vide któryś Twój wpis wcześniej) , to humanista jest potrzebny w celu zabicia takiej wypowiedzi śmiechem.

Zauważ przy tym, że akt egzekucji będzie czymś więcej niż abstrakcyjną daniną na rzecz Ortografii. Byle humanista powie, że np. przecinek (lub jego brak) może diametralnie zmienić sens zdania. Kto pamięta słynne „lub czasopisma” i co z tego wynikało?

.

Do czego jeszcze humaniści są potrzebni?

Nic tak nie czaruje kobiety jak rozgarnięty, wygadany humanista.. być może więc tego rodzaju handicap w doborze naturalnym jest powodem nadreprezentacji (Twoim zdaniem) tej wersji homo w całej populacji ;))))

.

pozdrawiam mieszanie (humanistyczno-ściśle)

.

ps. cieszę się, że uważasz, że humanistyki można się nauczyć.. widzę tu przestrzeń dla Ciebie. Choć nie spodziewaj się, że to nie wymaga myślenia. Objaśnienie świata to nie to samo, co zbudowanie byle bomby atomowej.