Re: i obowiązkowo KORKI DO USZU!

Ad czeresniasta,

jest – po prostu zakazac produkcji i sprzedazy petard.

– jak bardzo trzeba byc prymitywnym, aby taki huk oraz celowo tym niespodziewanym

hukiem przestraszeni przechodnie i kierowcy /nie wspominajac o niemowletach, malych

dzieciach i zwierzetach/, wywolywal przyplyw szczescia i radosci?!

– moze ktos zrobi bilans strat i zyskow?!

Zyskuje mala grupa producentow i sprzedawcow. Wszystko legalnie? Znajac polskie

realia – nie.

Po stronie strat:

– smrod zanieczyszczonego dymem powietrza,

– halas,

– zanieczyszczenie odpadkami – sprawca zabawy przeciez po sobie nie sprzata,

– nie tylko zagrozenie zdrowia i zycia, ale realnie wystepujace obrazenia ciala,

ktore poprzez np. utrate palcow powoduja trwale inwalidztwo.

Kto placi za leczenie, rehabilitacje, a pozniej za rente inwalidzka? Slusznie – panstwo,

czyli my, podatnicy,

– czy ktos zastanawial sie, ze sa grupy zawodowe, ktore pracuja takze w Nowy Rok?

Ze te grupy chcialyby choc pare godzin nieprzerywanego wystrzalami snu?

Moze zrobic lapanke na petardowcow o 5- tej rano i zabrac ich do jakies pracy pomocniczej

w dowolnych sluzbach do godziny 19- tej wieczorem? Moze wtedy zrozumieja, co to znaczy

nie spac?

Wszystkim sluzbom zycze lepszego 2011 roku, i chociaz pare godzin snu w Sylwestra,

pozdrawiam, M.

i obowiązkowo KORKI DO USZU!

Bywalcy strzelnic wiedzą, że już od jednego niefortunnie głośnego wystrzału można sobie na trwałe uszkodzić słuch. Tak samo — od wybuchów petard. A na to nie ma lekarstwa!

Wystrzałowy sylwester

Petardy, ognie sztuczne i fajerwerki pomagaja nauczyc mlodych ludzi obchodzenia sie z materialami niebezpiecznymi. Kilka dni temu, na Florydzie 3 studentow nie moglo zapuscic samochodu, poniewaz niedoladowana bateria. Zapuscili od innego samochodu, przyjechali do domu, i aby naladowac baterie, postanowili zostawic samochod w garazu na chodzie przez noc. Zwloki 3 studentow zostaly znalezione nastepnedo dni krotko po poludniu.

Sączą jad sępom

Furadan jest produkowany przez FMC Corporation, 1735 Market Street, Philadelphia, PA 19103, USA. E-adresu nie udało mi się znaleźć (poza tym który jest na podstronie int. FMC, gdzie krzyczą, że oni są tylko producentem, więc są niewinni ! – dokładnie taką samą filozofią kierują się producenci taniej (aby „dzicy” mogli kupić) broni). Poszukajcie proszę e-adresów do head-office’ów FMC i wyślijmy im nasze „najlepsze życzenia noworoczne”.

:-)

Cool 🙂 I’m ain’t any imposter. I just feel so blue 🙂



Einstein may have believed that God doesn’t play dice, but God need not conform to Einstein’s beliefs.

Re: A może nieco inny podział?

Ja sobie mysle, ze wszysto sprowadza sie do medycyny, a konkretnie do psychiatrii 🙂 Ot taki przyklad: Babcia w aptece

– Pani magister, po prosze tabletki na bol glowy.

– A jakie konkretnie?

– Marvelon.

– Ale to jest srodek antykoncepcyjny…

– Moze i tak. Ale jak te tabletki rano daje wnusi to mnie glowa nie boli…

Czyli wszytko sprowadza sie do naszego, ludzkiego samopoczucia 🙂



Ideałem dla starożytnych sceptyków był mędrzec, który uznaje, że nie wie, czy jest prawda, czy jej nie ma, ale nie przeszkadza mu to w jej poszukiwaniu.

Bóg Bergsona, który się rozwija… a kosmologia

Bóg Bergsona, który się rozwija… wyzwaniem dla kosmologów

Większość wywodów Henri Bergsona stanowi wzywanie dla kosmologow. Modne ostatnio teorie Wszechświata, który się cyklicznie odtwarza wymagają aby ustosunkować się do tego co się dzieje w zakresie spraw biologicznych i społecznych … w trakcie każdego cyklu.

Jak wiadomo Henri Bergson sądził, że ” … proces ewolucyjny nie jest z góry zaplanowany i nieomylny, ujawnia jednak wewnętrzną celowość… ”

Pisał, że „ … proces ewolucyjny roi się od ślepych uliczek, niewydarzonych projektów i okrężnych dróg. Natura idzie do przodu po omacku. Napędzana jest jednak przez wewnętrzną tendencję, której zrozumienie oznaczałoby odgadnięcie zasady życia….”

„ … Nie ma jednej linii ewolucji. Ewolucja jest jak granat, który po wybuchu rozpryskuje się w różne strony. Tą twórczą tendencją jest „ pęd życiowy (elan vital) „, czyli źródłowa energia, która w nieskończonych rozwidleniach – napotykając opór materii – wytwarza coraz wyższe odmiany instynktu i inteligencji…”

Pisał także, że .:

„ … Życie jest ciągłym procesem, w którym źródłowy pęd rozdziela się na coraz większą różnorodność form, ale zachowuje główny kierunek. Nie ma celu w tym sensie, w którym czyny ludzkie mają cel, tzn. nie może antycypować przyszłego biegu. Dlatego to proces podobny raczej do twórczości artystycznej niż do ruchu maszyny…”

„… Bóg nie ma w sobie nic gotowego, jest nieustającym życiem, działaniem, wolnością. Tworzenie tak pojęte nie jest już zagadką, doświadczamy go w nas samych, kiedy jesteśmy wolni w działaniu…”

„ … Bóg jest związany czasem albo raczej jest czasem, nasz zaś czas w tajemniczy sposób uczestniczy w jego czasie….”

„… Bóg tworząc świat, tworzy samego siebie, jest Bogiem Żywym i rosnącym. Stoi wobec różnych opcji, zamiast tylko rozwijać w czasie gotowe archetypy zawarte w swoim umyśle. Żyje tak jak każdy z nas….”

Kosmolodzy unikają „roślinek i zwierzaków” . Problem jest jednak większy, gdyż chodzi o naturę sił która wywołuje ewolucję i przymusza ludzi do szalonego rozwoju technologii. Sądzę, że kosmolodzy powinni przygarnąć koncepcję Bergsona, bo oczywiście tego typu „Bóg” .. nie za bardzo odpowiada teologom. Jednocześnie jest to koncepcja, którą można by opisać jakimś aparatem matematycznym. A przy okazji „ Szczęśliwego Nowego Roku – 2011” !!! ~ Andrew Wader

Tunel przez otchłań

Zachować rutynę, podsycać nadzieję, dbać o dobre relacje z towarzyszami niedoli i robić w pamięci skomplikowane obliczenia – oto przepis na przeżycie w ekstremalnych warunkach

Re: matematyka a filozofia

„prawie każda praca zaczyna się u nich od Greków i Rzymian, potem przechodzi przez Tomasza z Akwinu, Heideggera i Kanta, do Russella… albo jeszcze gorzej. To świadczy o wielkiej roli, jaką filozofowie przywiązują do zakotwiczenia własnych poglądów w tradycji europejskiej myśli filozoficznej. Matematycy w zasadzie nie są badawczo zainteresowani historią matematyki.”

Zainteresowani moze nie sa, nazwisk tyle nie wymieniaja, ale czerpia pelnymi garsciami z rownie odleglych czasow.

Gwoli scislosci…

Tez sa chyba rzeczy chyba nie do konca scisle, przyjete umownie. Np gdy cos dazy do zera – czesto sie przyjmuje, ze ma wartosc 0. Moga byc tez chyba teorie, ktore nie sa jeszcze udowodnione, a wydaja sie sluszne.

Nowomowa alla americana

lekarz Białego Domu wydał oświadczenie, że Obama jest okazem zdrowia – za wyjątkiem trochę podwyższonego stężenia cholesterolu, zapalenia ścięgna w lewym kolanie i okazjonalnego palenia papierosów.

Pierwsze słyszę, żeby to ostatnie było jednostką chorobową.

Przetłumaczone z poprawnego na uczciwe brrzmiałoby to:

Pomimo okazjonalnego palenia papierosów Obama jest okazem zdrowia – za wyjątkiem trochę podwyższonego stężenia cholesterolu i zapalenia ścięgna w lewym kolanie.



Jeśli „wszyscy wiedzą”, to znaczy, źe do źródła się nie dotrze.

Re: specyficzne cechy różnych nauk

> W ogóle nie przepadam za przekomarzankami między ,,tumanistami” a ,,młotami”

> o to, kto ma dłuższego.

Przyjemniej jest to zrobic poprzez „dyskretne przemycenie” jakiejs zlosliwosci, nieprawdaz ?

matematyka a filozofia

europitek:

> matematyka jest filozofią

Ja się z tym właściwie nie zgadzam; a w każdym razie sformułowałbym to znacznie ostrożniej. ,,Za” przemawiają następujące argumenty:

  • Pierwsze twierdzenia matematyczne (przynajmniej w kulturze europejskiej) sformułowali i udowodnili ludzie, którzy sami nazywali siebie filozofami. Ale to świadczy nie tyle o związku matematyki z filozofią, co o dawności obu dyscyplin. Od tamtych czasów słowo ,,filozofia” dramatycznie zmieniło swoje znaczenie; w szczególności przestało być synonimem słowa ,,nauka”.
  • Obie dziedziny działają w sferze czystego umysłu, sygnały ze świata zewnętrznego traktując tylko jako motywacje do ,,czystych” rozważań, a nie za ich główną treść.

Europiteku, czy masz jeszcze jakieś inne powody do formułowania sądu, że ,,matematyka jest filozofią”?

No to teraz różnice.

Za podstawowy wyróżnik każdej dziedziny nauki uważam jej kryteria prawdy. W naukach przyrodniczych są nimi eksperymenty i obserwacje, w socjologii badania statystyczne… W matematyce kryterium prawdy stanowi abstrakcyjny dowód, składający się z ciągu kroków, w którym każdy krok wynika z poprzednich przez ślepe zastosowanie przyjętych reguł dowodu. Mało się znam na filozofii, ale nie mogę nie zauważyć, że prawie każda praca zaczyna się u nich od Greków i Rzymian, potem przechodzi przez Tomasza z Akwinu, Heideggera i Kanta, do Russella… albo jeszcze gorzej. To świadczy o wielkiej roli, jaką filozofowie przywiązują do zakotwiczenia własnych poglądów w tradycji europejskiej myśli filozoficznej. Matematycy w zasadzie nie są badawczo zainteresowani historią matematyki. To znaczy historia matematyki jest przez nich traktowana jako ciekawostka, a nie jako kryterium prawdy. Tak więc w tym najważniejszym wyróżniku nauki jesteśmy bardzo niepodobni do filozofów.

Z tym się wiąże rola autorytetu. W filozofii umiejętne powołanie się na jakiegoś uznanego filozofa może zamknąć dyskusję. W matematyce nie ma autorytetów. Wielki profesor może zdefiniować jakieś nowe pojęcie i udowodnić jakieś jego własności — a na to nikomu nieznany student może mu wytknąć błędy w dowodzie. To się zdarza naprawdę, choć niezbyt często (bo profesorowie są ostrożni). To, że profesor jest autorytetem i że pojęcie jest jego, niczego nie zmienia; jeśli krytyka była trafna, będzie musiał uznać rację studenta.

Wielkie filozoficzne dysputy na temat ,,prawdziwego znaczenia” jakiegoś terminu (np. czym jest ,,materia” a czym ,,duch”?) są dla matematyków niezrozumiałe. W matematyce pojęcia nie mają ,,prawdziwych” przyrodzonych znaczeń, tylko zależą od definicji, które są dowolne. Nikt nie prowadzi żadnego rozumowania w celu sformułowania definicji; a odwrotnie: najpierw ma być definicja a dopiero potem rozumowanie. Np. na pytanie ,,czy istnieje Bóg?” filozof rozwinie harmonię różnych poglądów; a matematyk powie: najpierw zdefiniuj pojęcie ,,Bóg”, potem zastanowimy się nad dowodem istnienia.

Matematyka jest nauką ścisłą. Najściślejszą z nauk. To znaczy pojęcia są w niej rozumiane dosłownie, bez brania pod uwagę odcieni znaczeniowych, niewypowiedzianych jawnie intencji czy kontekstu kulturowego. Jeśli ktoś np. zdefiniuje prostokąt jako figurę złożoną z 4 punktów a, b, c i d oraz czterech odcinków między tymi punktami ab, bc, cd i da, taką że kąty między tymi odcinkami są proste — to nie udowodni równoległości odcinków ab i cd… dopóki nie doda do definicji stwierdzenia, że ta figura ma się mieścić w płaszczyźnie. W filozofii oczywiście takiej dosłowności rozumienia wypowiedzianych słów nie ma, filozofia nie jest nauką ścisłą, większość jej stwierdzeń brzmi dla matematyka ,,mętnie”; to znaczy te stwierdzenia są zbyt niejednoznaczne, żeby matematyk potrafił ocenić ich prawdziwość.

Działalność matematyka jest też psychologicznie całkiem różna od działalności filozofa. Matematyk jest zawsze pewien tego, co robi; tą pewność czerpie nie z zewnętrznych dogmatów, tylko z własnego głębokiego rozumienia.

Różnic jest jeszcze więcej… ale ten post jest już i tak zbyt długi.

– Stefan

A może nieco inny podział?

> Natomiast nie mam wątpliwości, że różne nauki działają różnie, że mają różne kryteria

> prawdy, jedne służą bezpośrednio praktyce technicznej lub społecznej a drugie tylko innym

> naukom.

Stefanie, nie wiem, czy akurat podział na samodzielność czy służebność względem innych nauk jest najlepszy, bo w zasadzie wtedy – oczywiście ad absurdum – można wszystko sprowadzić do fizyki 🙂

A może podział na nauki odkrywające reguły świata obiektywnie istniejącego – np. fizykę, astronomię, etc – oraz nauki odkrywające reguły zachowania się człowieka (i tylko jego), czyli np. psychologię, socjologię, historię…

Chociaż już widzę, że ten podział też będzie nieostry…

specyficzne cechy różnych nauk

Temat sąsiedniego wątku, ,,czy humaniści są potrzebni”, jakoś mnie nie kręci. W ogóle nie przepadam za przekomarzankami między ,,tumanistami” a ,,młotami” o to, kto ma dłuższego.

Natomiast nie mam wątpliwości, że różne nauki działają różnie, że mają różne kryteria prawdy, jedne służą bezpośrednio praktyce technicznej lub społecznej a drugie tylko innym naukom. Krajobraz nauk jest dość skomplikowany i wart wyjaśniania. Zapraszam do tego wątku osoby, które on też interesuje.

– Stefan

Tunel przez odchłań

Zachować rutynę, podsycać nadzieję, dbać o dobre relacje z towarzyszami niedoli i robić w pamięci skomplikowane obliczenia – oto przepis na przeżycie w ekstremalnych warunkach